Typiq / Blog / Czym jest pisanie pokolenia Z? Styl, slang i dlaczego to ważne

Czym jest pisanie pokolenia Z? Styl, slang i dlaczego to ważne

Pisanie pokolenia Z wyjaśnione: dlaczego małe litery, dlaczego kropka brzmi chłodno, co sygnalizuje każdy znak i dlaczego styl nic nie mówi o szybkości pisania.

Czym jest pisanie pokolenia Z? Styl, slang i dlaczego to ważne

Wyślij komuś poniżej 25 lat wiadomość "jasne." i jest spora szansa, że odczyta ją jako poirytowanie. Wyślij "jasne" bez kropki, a zabrzmi całkowicie przyjaźnie. Jeden znak niesie całą różnicę i to właśnie ten znak jest najszybszym wejściem w to, co nazywamy pisaniem pokolenia Z.

Z zewnątrz wygląda to na niedbałość. Jest raczej odwrotnie. To, co uchodzi za bylejakie pisanie, jest działającym systemem wprowadzania tonu do tekstu, który go nie ma, zbudowanym przez pierwsze pokolenie prowadzące większość swoich rozmów przez klawiaturę.

Czym jest pisanie pokolenia Z?

Pisanie pokolenia Z to zestaw nieformalnych konwencji używanych przez osoby urodzone mniej więcej między 1997 a 2012 rokiem: domyślnie małe litery, mało lub wcale interpunkcji na końcu, rozciągnięte wyrazy dla podkreślenia oraz krótkie skróty niosące nastrój zamiast informacji. To warstwa tonu nałożona na tekst, a nie nieumiejętność nauczenia się gramatyki.

Rozmowa mówiona przychodzi z głośnością, tempem, pauzami i twarzą. Pisany czat nie ma nic z tego, więc ludzie odbudowują to z tego, co daje klawiatura. Językoznawcy nazywają te sygnały paralingwistyką cyfrową i każde pokolenie wymyśliło własną wersję. Millenialsi używali wykrzyknika i emoji. Pokolenie Z używa głównie wielkich liter, interpunkcji i powtarzania liter.

Reguły są na tyle spójne, że ich złamanie rzuca się w oczy. Ta spójność sprawia, że jest to styl, a nie szum.

Dlaczego pokolenie Z pisze małymi literami?

Małe litery sygnalizują, że wiadomość jest swobodna i bez stawki. Wielkie litery czyta się jako wysiłek i formalność, więc ich usunięcie sprawia, że tekst brzmi na rozluźniony i bez gardy, bliżej tego, jak ktoś faktycznie mówi. Ta sama osoba bez zastanowienia napisze poprawnie wielkimi literami w liście motywacyjnym.

Jest tu szczegół, który zaskakuje każdego, kto zakłada, że małe litery to lenistwo. Klawiatury telefonów automatycznie stawiają wielką literę na początku zdania, więc pisanie małymi literami zwykle oznacza poprawianie telefonu albo wyłączenie ustawienia. Kosztuje więcej wysiłku, nie mniej. Nikt nie robi tego przypadkiem.

Ten wybór wykonuje też pracę społeczną. Wiadomość w pełnych zdaniach, z przecinkami i kropką na końcu, czyta się jako dystans. Małe litery ten dystans zamykają. Kiedy znajomy nagle pisze "Myślę, że powinniśmy o tym porozmawiać." zmiana rejestru jest właściwą wiadomością i każdy poniżej 30 odbiera ją dokładnie tak.

Dlaczego kropka wydaje się agresywna?

Bo w krótkiej wiadomości na czacie kropka nie jest neutralna. Badanie z 2016 roku przeprowadzone przez Danielle Gunraj i współpracowników na Binghamton University, opublikowane w Computers in Human Behavior, wykazało, że jednowyrazowe odpowiedzi zakończone kropką oceniano jako mniej szczere niż te same odpowiedzi bez interpunkcji. U 126 uczestników nie pojawił się żaden podobny efekt, gdy czytali te same wymiany zdań jako odręczne notatki.

Mechanizm jest prosty. W aplikacji do czatu naciśnięcie wyślij już kończy wiadomość, więc kropka nie wnosi nic strukturalnie. Kiedy znak jest zbędny, czytający zakładają, że postawiono go celowo, i szukają powodu. Ostateczność, formalność albo rozdrażnienie to zwykłe wnioski.

Dlatego "ok." ląduje tak inaczej niż "ok". Słowo jest identyczne. Interpunkcja wykonuje całą pracę emocjonalną i robi to często w kierunku, którego nadawca wcale nie zamierzał.

Styl pisania pokolenia Z, rozszyfrowany

Większość tarć międzypokoleniowych na czacie bierze się z tych samych kilku znaków czytanych na dwa różne sposoby. Oto co każdy z nich sygnalizuje piszącemu i jak ląduje u starszego czytelnika.

Znak Co ma na myśli piszący Jak czytają to starsi współpracownicy
wszystko małymi literami swobodnie, przyjaźnie, bez stawki niechlujnie albo nieprofesjonalnie
brak interpunkcji na końcu normalny ton rozmowy szorstko albo niedokończone
kropka przy krótkiej odpowiedzi ostateczność, chłód, lekkie zirytowanie zwykła poprawna interpunkcja
Pełne Zdania Z Interpunkcją. formalnie, z dystansem, może z pretensją uprzejmie i profesjonalnie
"k" vs "ok" vs "dobra" zwięźle, neutralnie, ciepło trzy sposoby na to samo
rozciągnięte litery (taaak, proszęęę) podkreślenie, żartobliwość literówka
małe "haha" w środku zdania zmiękczacz tonu, nie śmiech prawdziwy śmiech
wielokropek na końcu ... wahanie albo bierna agresja niedokończona myśl

Prawie każdy znak dotyczy ciepła i dystansu, czyli dokładnie tego, co goły tekst usuwa. Prawa kolumna to sposób, w jaki przełożony dochodzi do przekonania, że wesoła odpowiedź była niegrzeczna.

Czy pisanie pokolenia Z powoduje problemy w pracy?

Rzadko samo w sobie, bo większość ludzi przełącza rejestr bez przypominania. Problemy biorą się z nietrafionego rejestru: wiadomość w całości małymi literami wrzucona w formalny wątek z klientem albo starszy stażem współpracownik, który czyta złość w kropce, która nigdy nie miała jej nieść.

Cztery zasady pokrywają niemal wszystko:

  1. Dopasuj się do kanału, nie do osoby. Czat wewnętrzny i mail do klienta to różne rejestry, a ta sama osoba potrafi obsłużyć oba.
  2. Zakładaj dobrą wolę w kwestii interpunkcji. Kropka to nie nastrój. Jeśli krótka odpowiedź brzmi chłodno, to zwykle formatowanie, nie uczucie.
  3. Pisz pełnymi zdaniami wszystko, co ma konsekwencje. Decyzje, zobowiązania i cokolwiek, co może zostać przesłane dalej, muszą przetrwać lekturę przez obcą osobę.
  4. Nie udawaj stylu, którego nie używasz. Wymuszone małe litery od przełożonego czyta się gorzej niż po prostu poprawne pisanie.

Nic z tego nie wymaga porzucenia sposobu, w jaki pisze się do znajomych. Wymaga tylko zauważenia, w którym pokoju się jest.

Czy styl pisania ma coś wspólnego z umiejętnością pisania na klawiaturze?

Nie, a mylenie tych dwóch rzeczy to najczęstszy błąd w tej dyskusji. Styl to wybór rejestru podejmowany w kilka sekund. Pisanie na klawiaturze to umiejętność ruchowa budowana tygodniami. Ktoś może tworzyć płynny czat małymi literami z dużą prędkością dwoma kciukami i wciąż szukać klawiszy wzrokiem przy 35 słowach na minutę na laptopie.

Alex Rica, założyciel Typiq, widzi tę różnicę regularnie: "Wszyscy zakładają, że pokolenie telefonu pisze szybko. To, co ma naprawdę, to biegłość kciuków. Posadź je przy pełnej klawiaturze, a większość dalej patrzy w dół na klawisze, jak wszyscy inni."

Dorastanie w sieci nie uczy pisania bezwzrokowego. Uczy komunikatorów. Osoba zaczynająca od telefonu trafia do pierwszej pracy po wysłaniu setek tysięcy wiadomości, nigdy nie nauczywszy się, gdzie spoczywają palce, i dlatego tylu zdolnych młodych pracowników zatrzymuje się w okolicach 40 słów na minutę. To ten sam sufit, który opisujemy w tekście pisanie bezwzrokowe kontra szukanie klawiszy, i nie jest to problem wieku, tylko braku treningu.

Dziś liczy się to bardziej niż dla wcześniejszych pokoleń. Praca zdalna i asynchroniczna przenosi niemal całą komunikację do formy pisanej, co podnosi koszt wolnego pisania zamiast go obniżać, jak wyjaśnia nasz tekst o szybkości pisania a pracy zdalnej. Około 60 do 70 słów na minutę przy dobrej dokładności to moment, w którym klawiatura przestaje być wąskim gardłem, a nasze progi WPM według zawodu pokazują, gdzie to leży w zależności od roli.

Zasypanie tej luki jest mało efektowne i szybkie. Kompletny przewodnik po nauce pisania omawia metodę od zera, a jak pisać szybciej omawia ćwiczenia, które podnoszą już posiadaną prędkość.

Typiq to natywny program do nauki pisania na komputer, na Mac, Windows i Linux, działający całkowicie offline, bez konta i bez śledzenia, więc nic z twoich ćwiczeń nie opuszcza maszyny. Uczy pisania bezwzrokowego w dziewięciu językach z poprawnymi znakami diakrytycznymi i kosztuje jednorazowo 18,99 € w wersji Personal lub 39,99 € w wersji Family na maksymalnie pięć urządzeń, z 30 minutami darmowego testu i 30-dniową gwarancją zwrotu pieniędzy. Możesz wypróbować Typiq tutaj.

Podsumowanie

Pisanie pokolenia Z to celowy system tonu, a nie zła gramatyka. Małe litery sygnalizują ciepło i brak stawki, kropka przy krótkiej odpowiedzi sygnalizuje chłód lub ostateczność, a rozciągnięte litery sygnalizują podkreślenie, i wszystko to wypełnia lukę powstającą, gdy mowa staje się tekstem. Badania z Binghamton University potwierdzają, że efekt kropki jest realny i właściwy dla wiadomości cyfrowych. Nic z tego nie mówi nic o umiejętności pisania na klawiaturze: styl to wybór, szybkość na klawiaturze to wytrenowana umiejętność ruchowa, a pokolenie wychowane na telefonach bywa przy pełnej klawiaturze wolniejsze niż współpracownicy, którzy uważają jego styl pisania za nieprofesjonalny.

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest pisanie pokolenia Z?

To nieformalny styl pisania rozpowszechniony wśród osób urodzonych mniej więcej między 1997 a 2012 rokiem: głównie małe litery, minimalna interpunkcja na końcu, rozciągnięte wyrazy w rodzaju "taaak" dla podkreślenia i krótkie znaczniki jak "haha" używane do złagodzenia tonu, a nie do zaznaczenia śmiechu. Te konwencje zastępują wskazówki tonu, które ma mowa, a których goły tekst nie ma.

Dlaczego pokolenie Z pisze wszystko małymi literami?

Bo wielkie litery czyta się jako formalne i kosztowne, więc ich usunięcie sprawia, że wiadomość brzmi swobodnie i blisko. To wybór rejestru, a nie lenistwo, a na telefonie zwykle wymaga dodatkowego wysiłku, skoro klawiatury automatycznie stawiają wielką literę. Te same osoby piszą normalnie w kontekstach formalnych.

Dlaczego wiadomość zakończona kropką wydaje się niegrzeczna?

W aplikacji do czatu wysłanie już oznacza koniec, więc kropka jest zbędna, a czytający zakładają, że zbędną interpunkcję dodano celowo. Zwykły odczyt to ostateczność, formalność albo rozdrażnienie. Badanie z 2016 roku z Binghamton University wykazało, że jednowyrazowe odpowiedzi zakończone kropką oceniano jako mniej szczere niż te same odpowiedzi bez interpunkcji.

Czy pokolenie Z pisze szybciej niż starsze pokolenia?

Z reguły nie na pełnej klawiaturze. Dorastanie z telefonami buduje szybkość kciuków i biegłość w komunikatorach, a nie pisanie bezwzrokowe, więc wielu piszących najpierw na telefonie zostaje blisko ogólnej średniej około 40 słów na minutę na laptopie. Szybkość na fizycznej klawiaturze bierze się ze świadomej praktyki, a nie z czasu przed ekranem.

Czy pisanie pokolenia Z to po prostu zła gramatyka?

Nie. Te same osoby piszą standardową polszczyzną w wypracowaniach, podaniach i formalnych mailach. Styl nieformalny jest zależny od kontekstu, wewnętrznie spójny i rządzony regułami, a właśnie tak językoznawcy odróżniają rejestr od błędu. Złamanie jego reguł, na przykład dodanie kropki do jednowyrazowej odpowiedzi, zmienia znaczenie w sposób, który użytkownicy stylu wychwytują natychmiast.

Jaka jest różnica między "k", "ok" i "dobra"?

Leżą na skali ciepła. "k" czyta się jako zwięzłe albo poirytowane, "ok" to neutralne potwierdzenie, a "dobra" brzmi cieplej i bardziej życzliwie. Dodanie kropki do któregokolwiek przesuwa je w stronę chłodu. Nic z tego nie jest nigdzie zapisane i właśnie dlatego dochodzi do nieporozumień między grupami wiekowymi.

Czy używać stylu pisania pokolenia Z w pracy?

Dopasuj się do kanału. Czat wewnętrzny toleruje i często nagradza rejestr nieformalny, natomiast mail do klienta, dokumentacja i wszystko, co może zostać przesłane dalej, powinny być pisane pełnymi zdaniami. Praktyczna umiejętność to przełączanie się między nimi, a nie wybranie jednego i bronienie go.